Kobieta zastanawiająca się, jak ruszyć z miejsca i znaleźć nowy kierunek w życiu

Jak ruszyć z miejsca, kiedy nie wiesz jeszcze, czego chcesz

Przez rok brałam udział w mentoringu biznesowym.

Było nas ponad 20 kobiet pod okiem naszej mentorki, znawczyni biznesu. Byłyśmy w różnym wieku. Najmłodsza miała chyba niewiele ponad 20 lat, najstarsza około 60ciu.

Każda miała swój pomysł na biznes.

Każda chciała ruszyć z miejsca.

I chyba wszystkie wtedy myślałyśmy, że potrzebujemy przede wszystkim wiedzy.

Jak zbudować biznes.
Jak stworzyć ofertę.
Jak sprzedawać.
Jak znaleźć klientów.
Jak zrobić konkretny plan i wreszcie zacząć.

Dzisiaj patrzę na to trochę inaczej, bo nie zawsze nie wiesz jak zrobić to, czego chcesz.

Czasami problem zaczyna się dużo wcześniej, kiedy wiesz już bardzo dobrze, czego nie chcesz.

Bo nie chcesz kolejnych 10 lat chodzić do tej samej pracy.

Nie chcesz mieć tego samego szefa.

Nie chcesz wykonywać obowiązków, które dawno przestały być dla Ciebie jakimkolwiek wyzwaniem.

Nie chcesz prowadzić biznesu, który kiedyś miał sens, ale dziś już Cię nie cieszy.

Chcesz rzucić to, co robisz i zająć się czymś innym.

Czymś, co da Ci więcej wolności, więcej radości. Co sprawi, że znowu poczujesz, że żyjesz.

Tylko kiedy ktoś pyta:

No dobrze. A czego chcesz zamiast tego? zapada cisza.

— Nie wiem.

„Chciałabym znowu poczuć, że żyję”

To zdanie słyszę od kobiet bardzo często.

Chciałabym poczuć się wolna.

Chciałabym mieć więcej lekkości.

Chciałabym znowu na coś czekać.

Chciałabym rano wstawać i mieć na coś ochotę.

Chciałabym robić coś, co mnie cieszy.

To wszystko jest ważne, tylko nadal nie odpowiada na pytanie: co konkretnie chcesz robić?

I właśnie w tym miejscu bardzo łatwo utknąć.

Bo wydaje nam się, że zanim zrobimy pierwszy krok, już powinnyśmy znać odpowiedź.

Powinnam wiedzieć, jaki biznes chcę prowadzić.

Powinnam wiedzieć, czy chcę zmienić zawód i na jaki.

Powinnam wiedzieć, gdzie chcę mieszkać.

Powinnam znaleźć swoją pasję.

Powinnam wiedzieć, co zrobić ze swoim życiem.

A może wcale nie? Może nic nie powinnaś?

Nie zawsze najpierw wiesz, a potem działasz

W psychologii kariery mówi się o eksplorowaniu możliwości.

W podejściu design thinking do projektowania życia mówi się o prototypowaniu.

I to jest dla mnie bardzo ciekawe, bo oba te podejścia podważają nasze przekonanie, że najpierw powinna pojawić się pewność, potem decyzja, a dopiero na końcu działanie.

Czasami jest dokładnie odwrotnie.

Najpierw coś sprawdzasz. Potem dowiadujesz się czegoś o sobie. A dopiero później zaczyna pojawiać się kierunek.

Mark Savickas, twórca Career Construction Theory, opisuje karierę nie jako jedną decyzję podejmowaną raz na zawsze, ale jako proces budowania kierunku i znaczenia na kolejnych etapach życia. Jeśli chcesz poczytać więcej, zajrzyj do jego materiałów o Career Construction Theory.

Bardzo podobnie patrzy na to Stanford Life Design Lab, który wykorzystuje design thinking do projektowania życia i kariery: zamiast próbować od razu znaleźć jedną właściwą odpowiedź, tworzysz możliwe rozwiązania, prototypujesz je i sprawdzasz w działaniu. Więcej znajdziesz tutaj: Designing Your Life – Stanford Life Design Lab.

Dla mnie wspólny mianownik jest prosty:

nie zawsze najpierw wiesz, a potem działasz.

Czasami najpierw działasz, żeby się dowiedzieć.

Nie pytaj: „Co mam zrobić ze swoim życiem?”

Jeżeli dziś nie wiesz, czego chcesz, nie powiem Ci: To znajdź swoją pasję.”

Nie szukaj też na siłę odpowiedzi na pytanie: Co mam teraz zrobić ze swoim życiem?

To pytanie jest ogromne.

I właśnie dlatego potrafi skutecznie zatrzymać, sponiewierać, przerzuć i wypluć.

Spróbuj zamienić je na inne: Co chciałabym sprawdzić?

To jest zupełnie inne pytanie, bo nie wymaga od Ciebie pewności ani wiążącej decyzji na następne 10 lat.

Wymaga tylko ciekawości.

Nie pytaj: Czy chcę rzucić korporację i otworzyć pensjonat?

Zapytaj: Czy naprawdę lubię pracować z ludźmi w taki sposób, jak sobie wyobrażam?

I wymyśl najmniejszy sposób, żeby to sprawdzić.

Nie pytaj: Czy powinnam zostać fotografką?

Zapytaj: Co się stanie, jeśli przez miesiąc raz w tygodniu spróbuję robić zdjęcia za pieniądze?

Nie pytaj: Czy powinnam zmienić zawód?

Zapytaj: Z kim mogę porozmawiać, kto już wykonuje tę pracę, żeby zobaczyć, jak ona naprawdę wygląda?

Nie musisz od razu wiedzieć, czy to jest „Twoja droga”. Najpierw zbierz informacje.

O zawodzie.

O świecie.

Ale przede wszystkim o sobie.

Ja też nie wiedziałam, czy chcę przeprowadzić się do Hiszpanii

Mogłam przez pół roku siedzieć i zastanawiać się: Czy powinnam zamieszkać w Hiszpanii?

Czy to jest dobra decyzja?

Czy dam sobie radę?

Czy chcę tam zostać na zawsze?

Tylko skąd miałam znać odpowiedź? Nigdy wcześniej tam nie mieszkałam.

Dlatego zadałam sobie inne pytanie.

Jak się czuję, kiedy przez trzy tygodnie mieszkam w Hiszpanii i prowadzę tam zwyczajne życie?

Nie na wakacjach, w hotelu, przez tydzień nad morzem w chirrinquito z przyjaciółmi.

Tylko tak normalnie.

Praca. Zakupy. Poranek. Wieczór. Zwykły wtorek.

I dostałam bardzo konkretną odpowiedź.

Czuję się tutaj wspaniale. Chcę tego spróbować.

Nie powiedziałam: „Chcę mieszkać w Hiszpanii do końca życia”.

Powiedziałam: „Chcę sprawdzić, jak będzie mi się tu żyło.” I wynajęłam dom na rok.

To nie była decyzja na całe życie. To był eksperyment.

I właśnie na tym polega różnica.

Wielka decyzja domaga się od Ciebie pewności. Eksperyment ma Ci dać informacje.

Trzy ruchy, kiedy nadal nie wiesz

Jeżeli więc jesteś dzisiaj w miejscu:

„Wiem już, że tak nie chcę żyć, ale kompletnie nie wiem, czego chcę zamiast tego” – spróbuj zrobić trzy rzeczy.

1. Nie pytaj jeszcze: „Czego chcę?”

Zapytaj: Czego jestem ciekawa?

Co od jakiegoś czasu przyciąga moją uwagę?

O czym coraz częściej czytam?

Komu trochę zazdroszczę tego, jak żyje albo co robi?

Co kiedyś sprawiało mi przyjemność, a na co od dawna nie było w moim życiu miejsca?

Czego chciałabym spróbować, gdybym nie musiała od razu robić z tego swojego nowego życia?

2. Zaprojektuj najmniejszy możliwy eksperyment

Nie rzucaj od razu pracy. Nie zakładaj firmy. Nie przeprowadzaj się na drugi koniec świata.

Najpierw sprawdź.

Jedna rozmowa.

Jeden weekend.

Jedno zlecenie.

Jeden kurs.

Kilka godzin wolontariatu.

Miesiąc robienia czegoś regularnie.

Kilka tygodni życia w miejscu, w którym wyobrażasz sobie siebie.

Dzięki temu możesz dowiedzieć się czegoś, czego nie da się wymyślić przy stole.

3. Po eksperymencie nie pytaj: „Czy to jest TO?”

To znowu za duże pytanie.

Zapytaj: Czy miałam więcej energii czy mniej?

Czy chciałabym do tego wrócić?

Co mnie w tym ucieszyło?

Co mnie rozczarowało?

Co było inne, niż sobie wyobrażałam?

Czego dowiedziałam się o sobie?

Co chcę sprawdzić teraz?

W ten sposób kierunek zaczyna się powoli wyłaniać, ale nie z samego myślenia, od którego może Cię tylko rozboleć głowa. Ale z doświadczenia.

„Nie wiem” może oznaczać dwie zupełnie różne rzeczy

I tutaj dochodzimy do czegoś jeszcze ważniejszego.

Bo czasami naprawdę nie wiesz.

Potrzebujesz czasu, doświadczeń, analiz. Potrzebujesz sprawdzić kilka możliwości.

Ale czasami zdanie: „Nie wiem, czego chcę” jest bardzo elegancką wersją: „Boję się sprawdzić.”

Kobieta mówi:

— Nie wiem, czy chciałabym prowadzić własny biznes.

Dobrze.

A gdybyś nie musiała od razu rzucać pracy? Gdybyś mogła przez 3 miesiące sprawdzić, czy ktoś w ogóle chce zapłacić za to, co potrafisz?

I nagle pojawia się:

— No tak… chciałabym, ale nie mam czasu.

Albo:

— Chciałabym, ale co, jeśli okaże się, że jestem za słaba?

— Chciałabym, ale co ludzie powiedzą?

— Chciałabym, ale przecież nie mogę teraz wszystkiego wywrócić do góry nogami.

I wtedy dzieje się coś bardzo ciekawego.

Bo wtedy problemem wcale nie jest : „Nie wiem, czego chcę.”

Pomysł właśnie się pojawił. Pojawiło się natomiast: ALE.

I to jest zupełnie inne miejsce.

Być może nie potrzebujesz jeszcze odpowiedzi

Nie musisz dziś wiedzieć, co będziesz robiła przez następne 10 lat.

Nie musisz znaleźć jednej wielkiej pasji.

Nie musisz stworzyć planu na całe nowe życie.

Być może na początek wystarczy jedno pytanie: Co chciałabym sprawdzić?

A potem jeden na tyle mały krok, żeby nie wymagał od Ciebie pewności. Bo jasność nie pojawia się zanim zrobimy pierwszy krok, tylko dopiero wtedy kiedy pozwolimy sobie zrobić jeden, potem następny.

A jeśli już wiesz, czego chciałabyś spróbować, ale zaraz potem włącza się Twoje: „Chciałabym, ale…” to być może właśnie tam warto zajrzeć.

Jeśli chcesz zobaczyć, co naprawdę stoi pomiędzy Twoim chciałabym” a pierwszym krokiem, pobierz workbook „Chciałabym, ale…” i sprawdź, jakie ale” zatrzymuje właśnie Ciebie.

Scroll to Top